Udany początek cyklu Hero World Series w wykonaniu Anny Urban

Fot. mat. prasowy

SUBSKRYBUJ NAS:

Pierwszy przystanek cyklu zawitał do Hatta, a konkretnie do parku przyrody 110 km na wschód od Dubaju. Jest to rejon górsko-pustynny, który pozwala poznać prawdziwą kulturę Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Na tym terenie utworzono stałe centrum szlaków dla rowerów górskich.

Trasa pierwszego wyścigu w ramach cyklu miała długość 60 kilometrów, przy przewyższeniach sięgających 1600 m. Wysoki poziom trudności trasy potwierdzała też w swoich relacjach Anna Urban, zwracając uwagę na dużą liczbę singli i luźną nawierzchnię. Zawodniczka Volkswagen Samochody Dostawcze MTB Team ostatecznie zajęła dobrą, 6. pozycję.

– To wszystko na ile było mnie dzisiaj stać. W ten zimowy dzień ścigaliśmy się dzisiaj w ponad 30 stopniach. Jak dla mnie trasa była super, mnóstwo singli, a Bike park robił wrażenie. Największa trudność to 4-kilometrowy podjazd, dochodzący do 30% nachylenia, dodając do tego upał i zero cienia chyba najbardziej dało w kość. To było takie „pierwsze przepalenie nogi”, jeszcze nie jestem w trybie wyścigowym, bo zimę do tej pory trenowałam w zasadzie w większości na skitourach, ale nadrobimy podczas zgrupowania. Teraz czas na chwilę wytchnienia – podsumowała swój występ zawodniczka ekipy Volkswagena.

Dwa kolejne przystanki cyklu to Dolomity (18-21 czerwca) i Tajlandia (8-10 października).

POLECAMY: