„Sanatorium miłości 4” – finał już za nami! Król i Królowa Turnusu wybrani!

Sanatorium miłości 4 finał
Zofia, Marta Manowska Piotr Hubert Langfort, fot. Łukasz Telus/AKPA

Wszystko, co dobre szybko się kończy. Uczestnicy czwartej edycji „Sanatorium miłości” tradycyjnie już wybrali Króla i Królową Turnusu. Królową została Zofia, a Królem Piotr Hubert. Z dumą przybrali insygnia królewskie, wygłosili mowy tronowe, pokroili tort i wznieśli toast!

Turnus czwarty zakończył się huczną zabawą na tanecznym parkiecie, a muzycznymi gwiazdami byli Norbi oraz Andrzej Rybiński. Dla Anny, Natalii, Zofii, Moniki, Marioli z New Jersey i Marioli z Berlina oraz sześciu wspaniałych: Marka, Romana, Piotra Huberta, Piotra, Andrzeja K., Andrzeja S. to były cztery niezapomniane, pełne emocji, tygodnie, spędzone w uzdrowisku w Polanicy-Zdroju. To, co wyróżniało tę edycję, to nadzwyczaj silne poczucie wspólnoty, siła, motywacja, zrozumienie, pasja, radość odnaleziona w grupie. Ulubionym okrzykiem seniorów, podczas sportowych wyzwań były słowa: Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego!

Produkcja przygotowała dla śmiałków 60+ bardzo ciekawe aktywności, m.in. zjazd po linie pionowej z wysokiego mostu, lot helikopterem, chodzenie po rozżarzonych węglach, „plucie” ogniem, fotograficzna sesja, warsztaty wokalne z Alicją Węgorzewską, bieg charytatywny, kręgle, udział w teleturnieju „Koło fortuny” z Norbim, z którego wygrana została przeznaczona na rzecz jednego z okolicznych schronisk dla zwierząt, pokaz mody, gotowanie w food truckach, odlew gipsowy twarzy, szybkie randki, potańcówki czy dzień spędzony w parku linowym. Większość z nich spróbowała czegoś po raz pierwszy w życiu, będąc seniorem właśnie.

Sanatorium miłości 4 finał
Zofia, Marta Manowska, Piotr Hubert Langfort – Finał 4. edycji „Sanatorium miłości” – Wybór Króla i Królowej Turnusu, fot. Telus/AKPA

Sanatorium miłości 4 – finał już za nami

Nie zabrakło również romantycznych randek, relaksujących zabiegów, rozmów do białego rana z sąsiadami z pokoju obok, ale przede wszystkim ważnych, istotnych, bolesnych, emocjonalnych spotkań z Martą Manowską w czasie, których otworzyli się przed milionami widzów i opowiedzieli swoje skomplikowane rodzinne historie. Jedno jest pewne, wszyscy zgłosili się do programu, bo doskwierała im samotność. Mają za sobą trudne związki, małżeństwa toksyczne, ale też piękne relacje, niestety, przerwane przez śmierć ukochanej czy ukochanego.

ZOBACZ:  5 uniwersalnych elementów garderoby dziecka, które mogą przydać się przez cały rok

Choć na co dzień są dumni ze swoich dzieci i wnuków, a ich życie jest pełne pasji, choćby tak ekstremalnych jak skoki ze spadochronem Marioli, nazwanej przez kolegów Lucy, to wszyscy powtarzali jak mantrę, że do tanga trzeba dwojga, dlatego rzucili miłości rękawicę. Czy serce posłuchało? Czy odnaleźli swoje szczęście w programie i Czy miłość przetrwa próbę czasu? Czas pokaże. Na pewno wyjadą z Polanicy-Zdroju jako paczka dobrych przyjaciół.

UDOSTĘPNIJ:

Facebook
Twitter
Pinterest
LinkedIn
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
0
Chcemy poznać Twoją opinię na ten temat, zostaw komentarzx