Magnezja w kinach już 11 czerwca!

Magnezja w kinach
Fot. kadr z filmu "Magnezja"

OBSERWUJ NAS:

Uhonorowany nagrodą „Perspektywa” za swój debiut reżyserski Maciek Bochniak oraz współscenarzysta Mateusz Kościukiewicz, czyli artystyczny duet, który dał widzom Disco Polo – powraca z filmem, jakiego w polskim kinie jeszcze nie było! Magnezja to niezwykle oryginalna, barwna i porywająca opowieść osadzona w XX-leciu międzywojennym ukazanym z nieznanej dotąd perspektywy. Produkcja pełna gwiazd, strzelanin, trupów, zwrotów akcji i…szalonego humoru, które wbiją widzów w fotel. Magnezja w kinach już 11 czerwca.

W zaskakujących kreacjach aktorskich zobaczymy plejadę sław. W filmie zagrali m.in. Dawid Ogrodnik, Mateusz Kościukiewicz, Maja Ostaszewska, Agata Kulesza, Borys Szyc, Małgorzata Gorol, Andrzej Chyra, Magdalena Boczarska, Bartosz Bielenia, Piotr Głowacki, Helena Norowicz, Joachim Lamża i rosyjski aktor Andriej Bagirowi. Producentem Magnezji jest Aurum Film (Ostatnia Rodzina i Boże Ciało).

Magnezja – fabuła filmu

Pogranicze polsko-sowieckie, przełom lat 20. i 30. XX wieku. Po śmierci szefa gangu i głowy rodziny, władza nad przestępczym klanem Lewenfiszów przechodzi w ręce jego córki – Róży (Maja Ostaszewska). Razem ze swoimi siostrami kobieta kontynuuje szemrane interesy ojca i robi wszystko, by oprzeć się rosnącym w siłę sowieckim bandytom, którym przewodzi konserwatywny Lew (Andrzej Chyra). Tymczasem w cieniu rywalizacji dwóch potężnych rodzin, nierozłączni bracia – Albin (Mateusz Kościukiewicz) i Albert Hudini (Dawid Ogrodnik) – wcielają w życie swój przewrotny plan. Z pomocą uwodzicielskiej Heleny (Magdalena Boczarska) chcą okraść bank, w którym przechowywane są bogactwa Lewenfiszów. Wystarczy jednak kilka złych decyzji, zwykły pech i dwa trupy, by cała misterna intryga została zagrożona. A to zaledwie początek kłopotów, gdyż do miasteczka przybywa właśnie obdarzona genialnym zmysłem śledczym inspektor Stanisława Kochaj (Agata Kulesza). To co wydarzy się wkrótce będzie mieć krwawe i pełne czarnego humoru konsekwencje, które na zawsze wstrząsną pograniczem.

Oficjalny zwiastun filmu | Magnezja w kinach

O produkcji filmu

Szemrane interesy, więzy krwi, pościgi, strzelaniny, dynamiczne zwroty akcji, szalony humor i czołowi polscy aktorzy w zupełnie zaskakujących kreacjach. Tak wygląda niezwykle oryginalny świat Magnezji, która przybliża nieznane oblicze wschodnich rubieży II RP. To kolejne, po przebojowym Disco Polo, wspólne dzieło Maćka Bochniaka i Mateusza Kościukiewicza, a zarazem nowy film producentów Bożego Ciała i Ostatniej Rodziny.

„Od początku przyświecała mi myśl, że ten film jest szansą na odbudowanie polskiego mitu o Dzikim Wschodzie, zwłaszcza że kino nieco ten temat omijało” – mówi o swoich motywacjach reżyser. Ważną inspiracją okazała się proza Sergiusza Piaseckiego, który jako jeden z niewielu opisał dwudziestolecie międzywojenne z zupełnie innej perspektywy. „Z dużym zaskoczeniem w dorosłym życiu odkryłem, że w II RP na pograniczu mieliśmy namiastkę Dzikiego Zachodu. Działający tam gangsterzy, przemytnicy mieli swoje marzenia, fantazje, styl, zwyczaje. Możliwość zanurzenia się w ten świat była bardzo pociągająca” – kontynuuje.

Maciej Bochniak i Mateusz Kościukiewicz znów razem na planie

Scenariusz, podobnie jak w przypadku Disco Polo, Bochniak napisał do spółki z aktorem Mateuszem Kościukiewiczem. „Jest w tym jakiś rodzaj szaleństwa, że nagle wszyscy są w stanie uwierzyć w wytwory wyobraźni dwóch wariatów. Z Maćkiem znamy się jak łyse konie, nie potrafilibyśmy się nawet na siebie obrazić” – rzuca Kościukiewicz. Pod względem kreacji świata przedstawionego Magnezja idzie znacznie dalej w stosunku do ich poprzedniego filmu. „Po sukcesie Disco Polo stwierdziliśmy, że bardzo chcemy kontynuować naszą przygodę, i rzuciliśmy się w jeszcze większy świat fantazji” – wyznaje Bochniak.

ZOBACZ:  Mroczna strona Sophii Lillis

Różnica polegała też na tym, że Kościukiewicz obok bycia współscenarzystą gra w Magnezji jedną z głównych ról. Wraz z Dawidem Ogrodnikiem wcielają się w postaci Alberta oraz Albina Hudinich. „Jesteśmy braćmi, którzy prowadzą zakład fotograficzny w małym miasteczku na końcu świata” – opowiada Kościukiewicz. To pierwsze zawodowe spotkanie dwóch czołowych aktorów młodego pokolenia od dwunastu lat – ostatnio zagrali razem jeszcze na studiach. „Nie tylko zagraliśmy braci, ale życiowo odnaleźliśmy się jako przyjaciele” – dodaje Ogrodnik. Z pewnością zaskoczą niejednego widza.

Magnezja w kinach
Fot. kadr z filmu “Magnezja”

Magnezja rewolucyjnym filmem w Polsce? Magnezja w kinach

„To film, jakiego w Polsce jeszcze nie było” – przekonuje Maja Ostaszewska. Wciela się ona w jedną z kilku mocnych ekranowych kobiet – Różę Lewenfisz, która po śmierci ojca staje na czele rodziny, sprawując pieczę nad układem sił na polsko-sowieckim pograniczu. „Moja bohaterka jest mściwa, władcza, odważna, bezwzględna, ale też dzika, namiętna i pamiętliwa. Przede wszystkim ma jednak ogromną żądzę władzy. Bardzo przyjemnie grało mi się tę postać” – śmieje się aktorka. Jest też wygadana w przeciwieństwie do swojej siostry Lili. „To małomówna wojowniczka z wielką tajemnicą” – krótko charakteryzuje swoją postać Małgorzata Gorol.

Dla obu pań role w Magnezji były sporym wyzwaniem, chociażby z uwagi na konieczność nabycia nowych umiejętności. „Często z Mają spotykałyśmy się na lekcjach jazdy konnej, bo dla naszych bohaterek to była kluczowa sprawa. Lila jest wręcz zrośnięta z koniem” – zauważa Gorol. Jak przystało na rasowe kino akcji z westernowym sznytem nie mogło zabraknąć efektownych strzelanin, a to z kolei wymagało płynności w posługiwaniu się bronią. W anegdotycznym tonie opowiada o tym Agata Kulesza. Aktorka wciela się w rolę stróża prawa, inspektor Stanisławę Kochaj, która przyjeżdża do miasteczka, by zaprowadzić w nim ład.

Pewnego dnia Maciek Bochniak zapytał, czy potrafię zakręcić bronią na palcu. Wydawało mi się to trudne, ale cały dzień ćwiczyłam, żeby złapać ją w odpowiednim momencie, tak by lufa nie była skierowana w moją stronę. Miałam mocno poobijane palce, a na koniec okazało się, że i tak z tego rezygnujemy” – śmieje się. Mówiąc o wyzwaniach, Kulesza wspomina też spotkanie z Kościukiewiczem i Ogrodnikiem. „Ta piekielna dwójka ma na planie taką energię, że trzeba było pilnować swojej, żeby przypadkiem nie polec” – wspomina.

Metamorfozy w filmie. Magnezja w kinach

Nieoczekiwanych aktorskich metamorfoz jest w Magnezji znacznie więcej. Przykładem może być Borys Szyc, kreujący jedną z najbardziej oryginalnych ról w swojej bogatej karierze. „Maciek zaskoczył mnie tą propozycją, ale i niezwykle ucieszył. Szybko zaczęliśmy się przerzucać różnymi pomysłami, zdjęciami, odniesieniami” – wspomina Szyc. Kluczowym atrybutem aktora jest tym razem… damski gorset. „Dzięki temu zrozumiałem, co kobiety musiały przeżywać w tamtych czasach. Udało mi się na szczęście wywalczyć, żeby mnie rozsznurowywano na czas przerwy obiadowej” – żartobliwie wspomina Szyc. Aktorskie przemiany były jednym z głównych koncepcyjnych założeń reżysera. „Zależało mi, żeby każdy z aktorów był niezwykle wyrazisty. Budując ten wielowątkowy świat, chciałem osiągnąć efekt, w którym pojawiająca się na ekranie postać natychmiast niesie ze sobą jakieś emocje. Odwoływałem się do moich ulubionych komiksowych filmów. Kiedy w Batmanie pojawiał się Joker, natychmiast wiemy, że jest zły”.

Byłoby to trudne do osiągnięcia, gdyby nie utrzymane w klimacie polskiego pogranicza czasów dwudziestolecia międzywojennego kostiumy i charakteryzacja, za które odpowiadali wybitni specjaliści w tych dziedzinach, wielokrotnie nagradzani: Dorota Roqueplo i Waldemar Pokromski. „Mamy w Magnezji aktorów, których znamy wszyscy, a trudno będzie ich w naszym filmie poznać” – zapowiada Bochniak. Proces dochodzenia do tego, jak powinni wyglądać jego bohaterowie, przypominał misterną układankę, gdzie każdy element musiał do siebie idealnie pasować. „Bardzo podobało mi się to ‚szukanie’ postaci. Od początku czuliśmy z Waldkiem Pokromskim, że Róża powinna być ruda. Musieliśmy znaleźć tylko odpowiednią perukę. Ma ona zresztą swoją historię, bo wcześniej Waldek używał jej na planie Pachnidła. Oglądałam ostatnio powtórkę filmu Tykwera i z przyjemnością zerknęłam na te sceny, a potem na swoje włosy” – śmieje się Ostaszewska. Magnezja w kinach będzie wyświetlana już 11 czerwca.

ZOBACZ:  Złe baśnie - współczesna wersja baśni braci Grimm w kinach od 10 września

Zbroja Lewenfisz

Dużym wyzwaniem w tym względzie była postać Zbroi Lewenfisz. Kostium i charakteryzacja, jak chyba w żadnym innym przypadku, odgrywały tu wiodącą rolę. „Widziałem, że Dorocie Roqueplo wielką przyjemność sprawia kreowanie tej postaci od zera. Stworzyła piękne rysunki Zbroi, które oprawione w ramę dostałem później w prezencie. Tak że mam teraz w domu małą wystawę po Magnezji” – opowiada Borys Szyc. Wcielająca się w rolę Heleny, córki bankiera i ukochanej braci Houdini Magdalena Boczarska przekonywała, że kostium czy fryzura to elementy, które zawsze pomagały jej osadzać swoje bohaterki.

„Jak cię widzą, tak cię piszą. Dzięki kostiumowi w taki, a nie inny sposób odbieramy postać na starcie” – zaznacza. Najlepszym tego przykładem wspomniana postać Stanisławy Kochaj. Agata Kulesza przekonuje, że takiego wejścia jak w scenie, gdy po raz pierwszy pojawia się w Magnezji, nie miała w żadnym innym filmie. „Kiedy Dorota dała mi to ubranie – skórzaną marynarkę, spodnie bryczesy, wysokie buty – to już wiedziałam, jak Stanisława Kochaj chodzi, a co za tym idzie, też trochę jak mówi. W aktorstwie bywa różnie – można iść od środka, od gestu psychologicznego, ale również od wizerunku. Nagle zaczynamy się zachowywać jak ubranie, które mamy na sobie” – wyjaśnia Kulesza.

Magnezja w kinach
Fot. kadr z filmu “Magnezja”

Oryginalny świat

Wykreowanie oryginalnego świata przedstawionego Magnezji to także zasługa żmudnej pracy doświadczonego scenografa Marka Warszewskiego. Znalezienie odpowiednich miejsc, które pasowałyby do epoki międzywojnia, trwało blisko rok. Większość zdjęć zrealizowano w Muzeum Architektury Drewnianej Regionu Siedleckiego w Nowej Suchej oraz w Sądeckim Parku Etnograficznym, gdzie umiejscowiono filmowe przygraniczne miasteczko. Zabytkowy Zakład Hutniczy w Maleńcu posłużył za starą sowiecką fabrykę, będącą przykrywką dla handlarzy bimbrem. „Wyzwanie polegało na tym, by odtworzyć czar tych miejsc, ukryć współczesność i obudzić coś, co tam zapewne drzemało. Korzystaliśmy ze starych fotografii, albumów, wspomnień. Było też spore pole do popisu dla naszej wyobraźni, okazja, by wiele rzeczy sobie dopowiedzieć” – przekonuje Bochniak.

ZOBACZ:  Wiosna Filmów - co czeka fanów kina arthousowego w ostatni weekend festiwalu

Wiele wyzwań czekało na twórców przy realizacji tych najbardziej efektownych scen, w tym ośmiominutowej finałowej bitwy. „Kręciliśmy ją niemal pięć dni. Czułem się jak w dzieciństwie, kiedy bawiłem się klockami Lego” – wspomina reżyser. Do współpracy Bochniak zaprosił operatora Pawła Chorzępę, cenionego autora zdjęć do filmów dokumentalnych, dla którego był to fabularny debiut. Postawili oni przede wszystkim na efekty analogowe. Większość scen akcji w filmie to nie zasługa komputera, a owoc długich godzin przygotowań i pracy pod okiem kaskaderów. „Wszyscy rzuciliśmy się na głęboką wodę, ale myślę, że wyszliśmy z tego obronną ręką” – kontynuuje Bochniak.

Magnezja w kinach. Brawurowa produkcja

Magnezja to brawurowa zabawa filmowym gatunkiem, łącząca elementy kina akcji, westernu, filmu gangsterskiego, kostiumowego czy czarnej komedii. „Powiedzieć, że to western, będzie ogromnym uproszczeniem. Z jednej strony to film akcji z dynamicznymi scenami walk, strzelaninami, jazdą konną. Z drugiej Magnezja ma w sobie dużo poezji i humoru” – opowiada Ostaszewska. Wcielający się w rolę przywódcy rosyjskiego klanu przemytników Andrzej Chyra mówi o westernowym pastiszu z pierwiastkiem polskiej fantazji. „Gatunek? Nie mam pojęcia” – śmieje się Agata Kulesza. A Małgorzata Gorol żartobliwie dodaje: „Sama chętnie przeczytam w recenzjach”. Magnezja zrealizowana została z myślą o szerokiej widowni. „To ma być film dla ludzi. Myślę, że polska widownia nie miała jeszcze okazji zobaczyć czegoś takiego” – przekonuje Mateusz Kościukiewicz. „Ten film nie jest ani lekturą, ani biografią historyczną, ani epopeją narodową. Jest czystą fikcją i wyrazem pokoleniowego głosu, który z Mateuszem reprezentujemy” – podsumowuje Bochniak.

Magnezja w kinach pojawi się już 11 czerwca.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
0
Chcemy poznać Twoją opinię na ten temat, zostaw komentarzx
()
x